Witam Was w listopadowy poranek.

Jesień w pełni, mgliste wieczory i ranki, deszcz, zgniłe liście...... a może to wszystko zwiastuje już koniec jesieni? Z tego na pewno ucieszyłyby się moje dzieci, które wyczekują już śniegu, bo przecież Mikołaj ma tylko sanie i musi jakoś dotrzeć z prezentami :D

No i tak nas wzięło na wspominki, jak to z tym śniegiem było w uprzednich latach. Przeglądaliśmy zdjęcia i w ręce wpadło nam właśnie to z pierwszym śniegiem - tylko sprzed dwóch lat :D

Ale to nic. Postanowiłam sprawić dzieciom radość i przygotowałam im pamiątkową ramkę z pierwszym śniegiem :D

 

Do tego celu wykorzystałam małe podobrazie 13x18cm :).

Podobrazia są już pokryte warstwą gesso, jednak ja nałożyłam je jeszcze raz, gąbeczką i dosyć grubo. Starałam się by nie było ani równo, ani jednolicie :)

 

 

Kiedy gesso wyschło (pomogłam sobie suszarką do włosów, bo jak zwykle mi się spieszyło :) ) pomalowałam tło kredkami akwarelowi Mondeluz. Wybrałam 3 kolory: różowy, pomarańczowy i niebieski. Pasowały mi one do kolorystyki mojego zdjęcia.

Zdecydowanie, mogę polecić te kredki. Zaczynałam z nimi jakiś rok temu, zaczynała ze mną moja pięcioletnia wtedy córka. Ćwiczyłyśmy, kolorując stemple. Muszę Wam powiedzieć, że to jest niesamowita frajda, kiedy widzisz, że kolorowanie kredkami nie zawsze jest takie samo, że rozwija, że sprawia radość tworzenia. Moja Lenka potrafi już rozmazywać kredki mokrym pędzelkiem, miesza kolory, eksperymentuje. Niesamowicie rozwijając przy tym swoją kreatywność. Polecam nie tylko profesjonalistom, rysownikom, malarzom, artystom, ale też dzieciom i mamom. Warto się czasem rozwinąć w kolorowaniu i odejść od standardów :)

Kredki będą fantastycznym prezentem pod choinkę :)

Tło pomalowane kredkami, spsikałam czystą wodą, lekko rozmazałam pędzelkiem, a reszcie pozwoliłam spłynąć w różnych kierunkach, co dało fajne zacieki.

Popróbujcie sobie tak poeksperymentować z kredkami - sporo można się nauczyć :)

Kiedy tło wyschło - odbiłam na nim w kilku miejscach stempel pismo, a potem już tylko układałam kompozycje z papieru, ozdobnych tekturek CRAFTfun (zajrzyjcie koniecznie do sklepu, bo mamy sporo nowości idealnych do takich prac) i elementów z masy plastycznej :)

Zobaczcie kilka ujęć:

 Te czarne obrysy - to nic innego jak odręczne linie rysowane podkradzionymi dzieciom - flamastrami.

Jak Wam się podoba efekt końcowy? Lubicie takie pamiątki? Ja bardzo. Zbieramy je, niektóre eksponujemy. Po latach - będą nas wzruszać wspomnieniami :D


Wszystkim Wam polecam naszą półeczkę z KREATYWNYMI ZESTAWAMI. Na pewno znajdziecie tu coś dla Waszych zdolnych i kreatywnych dzieci. Pobudzajcie w nich kreatywność, zapał do prac plastycznych. To bardzo sprzyja rozwojowi :)
Wybierzcie coś i włóżcie pod choinkę, lub do Mikołajowego worka :D Gorąco do tego zachęcamy :)))

Tymczasem, pozdrawiam Was ciepło i sama idę obmyślać jakieś kreatywne prezenty dla moich dzieci ;)