Witam ponownie.

W trzecim odcinku mojego decu kursu zapraszam do podmalowywania motywu.

 

Oczywiście ten etap nie jest konieczny, ani obowiązkowy.

Możemy go przeprowadzić jeśli np. stwierdzimy, że nasz motyw nie do końca wyszedł tak jak byśmy chciały, albo w sytuacji gdy podczas przyklejania coś nam się uszkodzi i trzeba będzie np. zamalować powstała dziurkę lub domalować brakujący fragment.

Podmalowywanie motywu może być także pomocą i ratunkiem w sytuacji, jaka przy ozdabianiu tego chustecznika przytrafiła się mnie, tzn. w momencie gdy w jakimś miejscu, odbity ze stempla wzór „przebije” przez naklejony motyw.

Dwa poniższe zdjęcia dobrze obrazują ten przypadek.

No niefajnie to wygląda, prawda?

Żeby uratować sytuację będziemy więc potrzebować:

  1. farby akrylowe w odpowiednich kolorach,
  2. pędzelki, jeden okrągły cienki i jeden wąski, płaski,
  3. talerzyk plastikowy do mieszania kolorów.

 

Niewielkie ilości farb wyciskamy na plastikowy talerzyk i mieszamy tak, by otrzymać pożądane barwy.

 

 

No i malujemy.

Większe elementy zamalowujemy pędzlem płaskim,

 

 

delikatnie rozmazując farbę palcem, żeby nie powstały wyraźne granice pomiędzy domalowanymi fragmentami a pozostała częścią motywu.

 

 

Jeśli trzeba przyciemniamy lub rozjaśniamy farbę na pędzelku.

 

Następnie zmieniamy pędzel na cienki, okrągły i domalowujemy drobniejsze szczegóły, jak np. cienkie, ciemniejsze kreseczki w obrysie płatków lub szczególnie rozjaśnione brzegi, czy żyłki listków.

 

 

Na koniec proponuję również, farbą nieco jaśniejszą od tła, potraktować lekko niektóre jego fragmenty, czyli zrobić gdzieniegdzie „trochę światełka”.

 

 

Bardzo fajnie „wydobywa” to motyw i ożywia całą pracę.

 

Pamiętajcie tylko by dobrze rozetrzeć brzegi tych jaśniejszych miejsc i płynnie wtopić je w tło. W przeciwnym razie zrobicie sobie na pracy jasną, widoczną z daleka, kałużę.

 

I to tyle na dziś.

Tak wygląda na tym etapie nasz motyw.

 

A w następnym, ostatnim już odcinku, potraktujemy nasz chustecznik patyną.

 

Dziękuję i do zobaczenia!

 

Modrak