Dziś przedstawiamy efekty pracy i spostrzeżenia naszego testera - Ida Jurzyk bardzo efektywnie i efektownie :) pracowała z naszymi kredkami Progresso Aquarell firmy Koh-I-Noor, a oto relacja Idy, krok po kroki:

"1. Przygotowałam papier do pracy poprzez przyklejenie go taśmą lakierniczą do podkładu/tektury, żeby się nie falował podczas pracy z wodą. Następnie naniosłam konturowy szkic ołówkiem, użyłam ołówka 3H, bo obawiałam się, że miękki może się rozmyć wodą.

 

2. Bokiem kredki wypełniłam poszczególne części obrazu, zrobiłam to delikatnie, ponieważ kredki są bardzo miękkie i mają dużo pigmentu, a na tym etapie chcę nadać "plamom" tylko delikatny, jasny kolor.

 

3. Szerokim pędzlem, rozmyłam cały obrazek. Niezwykle szybko kolor "uwalnia się" z płaszczyzn pokrytych kredkami. Jest bardziej intensywny niż mogło by się to wydawać, ale nie ma problemu ze ściągnięciem jego nadmiaru mocno namoczonym pędzel, albo po prostu chusteczką.

 

4. Postanowiłam spróbować zrobić z kredek płynną farbę. Z łatwością - wprost z temperówki - opiłki z kredek umiejscowiłam w zagłębieniu paletki. Przy pomocy pipety dodałam 4-6 kropel wody. Po dokładnym wymieszaniu wody z opiłkami uzyskałam, intensywną w kolorze, płynną farbę. Opiłki rozpuszczają się w wodzie błyskawicznie, prawie jak mydło w wodzie :)


5. Gdy zdarzy nam się taka sytuacja jak na zdjęciu to jest to przyczyna złego rozmieszania opiłków z wodą, ale bez problemu jesteśmy w stanie rozmyć opiłek na papierze.

 

6. Dzięki rozpuszczonej kredce możemy bez problemu pracować techniką mokre w mokre...

 

... a także mieszać kolory między sobą i pracować jak typową akwarelą. Wypełniam obraz rozpuszczoną kredką w wybranych elementach

 

7. Konary drzew dorysowane są już bezpośrednio kredką. Mimo, że papier jest jeszcze wilgotny, kredka nie rozpływa się - choć jest bardzo miękka i gładko się ją prowadzi.

 

8. Po przeschnięciu papieru nakładam kolejne, ciemniejsze kolory - bezpośrednio na obrazek - po czym znowu je rozmywam. Udaje się to bez problemu, a kolory z poprzednich warstw mieszają się z nowymi bez problemu.

 

9. Na sam koniec, dla uzyskania ciekawszego efektu, pokolorowałam (już po wyschnięciu papieru) wybrane elementy kredkami, pozostawiając je nierozmyte.

   

 

Na koniec przegląd jak kredki zachowują się w różnych technikach:"

sucha kredka  kredka rozmyta wodą namoczone opiłki kredki mokre w mokre

 

A oto wypowiedź podsumowująca Idy, na temat kredek PROGRESOO Aquarell:

"Co do mojej opinii na temat tych kredek, to niesamowite wrażenie robi to, jak dużo pigmentu w sobie mają. Przy jednej zieleni (najjaśniejsza na drzewach) nawet się trochę przeraziłam, bo przy rysowaniu kredką nie wyglądała na tak jaskrawą jak po rozmyciu.

Kredki, są naprawdę mięciutkie i dobrze się nimi rysuje. Gładko suną po papierze i nie trzeba ich mocno przyciskać.

Podobała mi się też ta czystość przy pracy. Jak malowałam akwarelą w kostce to wszystkie "guziczki" były "uciapane" w innych kolorach, a do tego dużo farby traciłam przy czyszczeniu danego "guziczka".

Tak samo przy mieszaniu na palecie - brałam zbyt dużo farby, której potem nie wykorzystywałam do końca i niestety się marnowała. Przy kredkach nie ma tego problemu, bo wystarczyło odrobinę sobie zatemperować i dodać parę kropel wody z pipetki, a gdy "farba" mi się kończyła to dostrugiwałam ciut więcej i nie było problemu. Równie prosto mieszałam sobie kolory, bo bezpośrednio dostrugiwałam jeden kolor do drugiego.

Praca z tymi kredkami była czystą przyjemnością i na pewno będę dalej je "testować" w domowym zaciszu ;)
Myślę, że każdy kto lubi rysować, ale chciałby też coś zmienić i zająć się akwarelą powinien ich spróbować."

Dziękujemy Idzie za tę wspaniałą fotorelację z pracy nad tymi kredkami, mamy nadzieję, że Wam także się podobało i sami spróbujecie coś nimi tworzyć!