Początek roku szkolnego zbliża się nieubłagalnie, pora więc pomyśleć o wyprawce szkolnej dla  naszej pociechy.

Na rynku można znaleźć obecnie szereg piórników z gotowym wyposażeniem, każdy w pięknej oprawie zdobionej wizerunkiem bohaterów filmowymi czy bajkowych, ale czy ich zawartość jest kompletna i spełnia  wytyczne dyktowane w szkołach i przedszkolach przez nauczycieli? I co ważniejsze – czy są to produkty, których jakość będzie satysfakcjonująca dla Twojego dziecka?

Lista zakupów…czyli co potrzebne, by z radością rozpocząć naukę

Ważne, by ołówek dobrze leżał w ręce i miał odpowiednią twardość – zbyt miękki będzie się rozmazywał, zbyt twardy będzie oporny w użytkowaniu dla niewprawnej ręki dziecka. Trójkątny przekrój lub antypoślizgowa powierzchnia mogą pomóc w prawidłowym trzymaniu przedmiotu. Temperówka powinna być ostra a jednocześnie bezpieczna w użytkowaniu, dostosowana do produktów do których będzie użytkowana. Gumka do mazania? Niech spełnia swoją rolę, a więc wymazuje, a nie tworzy dziury w papierze.

Kluczowa sprawa – zawartość pigmentu i twardość. Zwróćmy uwagę na to by grafit był miękki a kolory intensywne. W tej sposób już na wstępnie zaoszczędzimy dziecku wielu frustracji. Podobnie jak w przypadku ołówka i innych produktów tego typu powinny być wygodne w trzymaniu. Pamiętajmy, że dziecku znacznie łatwiej utrzymać przedmiot o grubszym przekroju, pozwólmy mu wybrać samodzielnie – to co wygodne dla dłoni dorosłego niekoniecznie jest także wygodne dla małej dziecięcej rączki.

Podobnie jak w przypadku kredek czy ołówków istotną kwestią jest przekrój oraz intensywność barw. Dodatkowym atutem będzie na pewno poręczne opakowanie – firmowe bądź piórnik typu tuba. Na rynku dostępne są także flamastry o podwyższonej odporności na wysychanie – niezbędna cecha? Niekoniecznie, ale na pewno nie zaszkodzi.

Dobierzmy ilość kolorów i pojemność odpowiednią do warunków. Jeśli dziecko ma nosić ze sobą farby nie inwestujmy w wielkie i ciężkie opakowania. W początkowej fazie przygody z farbami przydatny może okazać się fartuszek ochronny. W przypadku przedszkolaków i młodszych dzieci warto zwrócić uwagę na nietoksyczność używanych produktów.

Pędzle możemy kupić na sztuki lub w zestawach, ważne by komplet zawierał pędzle płaskie i okrągłe – takie, które pozwolą szybko pokryć papier farbą oraz takie, które posłużą do malowania szczegółów. Uniwersalne będą pędzle syntetyczne, do farb plakatowych sprawdzą się także szczeciniaki. Paletka nie musi być duża. Kubek? Dla starszych dzieci wystarczy zwykły, może być składany. Dla młodszych przyda się niekapek.

W większości przypadków to produkty jednorazowe. Zadbajmy o intensywne kolory – prace będą dla dziecka atrakcyjniejsze. W ofercie także modeliny i plasteliny z drobinkami brokatu, a także masy termoutwardzalne świecące w ciemności, glinki itp.

Klasyczny biały blok rysunkowy i techniczny to podstawa. Zwróćmy uwagę  na gramaturę bloku i strukturę kartek. Do niektórych prac przydatne będą zapewne także bloki o kartkach kolorowych oraz o większym formacie. Przyda się również papierowa teczka na gotowe już prace.

Papiery klasyczne to podstawa. Ciekawym rozwiązaniem będą także papiery metalizowane bądź samoprzylepne. Bibuła marszczona lub gładka dostępna jest w różnych formatach.

Nożyczki powinny ciąć papier, ale powinny być narzędziem bezpiecznym dla dziecka. Dla maluchów odpowiednie będą nożyczki z osłoniętym i zaokrąglonym ostrzem. Dla dzieci szkolnych pomocny będzie ergonomiczny kształt. Sztyft będzie wygodną formą dla kleju. Upewnijmy się jednak czy oby faktycznie spełnia swoją funkcję, a więc skleja powierzchnie, które chcemy połączyć.

Pozdrawiam serdecznie i wciąż jeszcze wakacyjnie.