Dziś z cyklu "najczęściej zadawanych pytań" poruszę temat terpentyny.
Po co jej używać, czy da się ją czymś zastąpić i co to w ogóle jest.

Terpentyna jest to lepki płyn - balsam, o przyjemnym intensywnym zapachu, będący składnikiem żywic drzew iglastych, często możemy spotkać terpentynę na uszkodzonym drzewie - wypływającą w miejscu rozcięcia lub zarysowania kory drzewa.

W kręgach artystycznych (malarskich) najczęściej spotykane są trzy rodzaje terpentyn:
- terpentyna balsamiczna
- terpentyna bezzapachowa
- olejek terpentynowy

Czym się różnią te trzy terpentyny od siebie?
Która lepsza?
Co wybrać malując farbami olejnymi?

TERPENTYNA BALSAMICZNA jest to mieszanina różnych naturalnych związków organicznych wchodzących w skład żywic drzew. Jednym słowem jest to ekstrat z żywicy drzew iglastych (najczęściej z sosny) otrzymywany w wyniku destylacji.
Jest to bezbarwny (lub lekko żółtawy) płyn o intensywnym zapachu.

Terpentyna balsamiczna jest rozpuszczalnikiem i jest toksyczna. Dłuższe jej stosowanie może powodować bóle i zawroty głowy. A stosowana przesadnie może uszkadzać płuca, nerki, wątrobę i ośrodkowy układ nerwowy. Trzeba jej używać z umiarem, najlepiej w dobrze wentylowanym pomieszczeniu.

TERPENTYNA BEZZAPACHOWA to niskoaromatyczna benzyna lakiernicza (inaczej nazywana ALIFATNAFTA), powstaje ona z destylacji ropy naftowej. Jest ona słabo ulatniającym się rozpuszczalnikiem i, w odróżnieniu od terpentyny balsamicznej, wydziela słaby zapach (lecz nie jest całkowicie bezwonna).

Terpentyna bezzapachowa jest także toksyczna i szkodliwa dla zdrowia. Nie należy przesadzać z jej stosowaniem i używać w wentylowanych pomieszczeniach lub często wietrzyć. Szkodliwa dla płuc, a długotrwały kontakt ze skóra może powodować nadmierne wysuszenie i pękanie skóry.

OLEJEK TERPENTYNOWY (inaczej TERPENTYNA OCZYSZCZONA, TERPENTYNA REKTYFIKOWANA lub TERPENTYNA FRANCUSKA) jest to destylowana terpentyna balsamiczna. Olejek terpentynowy jest bezbarwny i ma charakterystyczny sosnowy zapach. Różni się od terpentyny balsamicznej większą lotnością i jest bardziej oczyszczony. Jest o wiele lepszym rozpuszczalnikiem niż terpentyna balsamiczna, ale jest trudniej dostępny i droższy. Stosuje się go także do produkcji werniksów malarskich i używany jest też w konserwatorstwie.
Olejek terpentynowy powinien być dobrze przechowywany - w szczelnie zamkniętych naczyniach z ciemnego szkła, a nawet, przy dłuższym przechowywaniu – w całkowitej ciemności, ponieważ składniki olejku mają skłonność do polimeryzacji i/lub utleniania się pod wpływem światła.

Opary olejku terpentynowego, tak jak pozostałych terpentyn są szkodliwe dla zdrowia, w małym stężeniu toksycznie działają na ośrodkowy układ nerwowy, a w większym mogą być szkodliwe dla zdrowia (uszkodzenia nerek, wątroby i ośrodkowego układu nerwowego).

Po co?
Terpentyny (jak już ustaliliśmy) to rozpuszczalniki - przeznaczone są głównie do rozcieńczania lakierów i farb olejnych, do usuwania plam: olejnych, żywicznych, czyszczenia zatłuszczonych powierzchni, mycia części metalowych ze smaru i oleju. Szczególnie przydatny przy pracach renowacyjnych, odnawianiu starych mebli i konserwacji obrazów jako zmywacz i rozpuszczalnik.

W MALARSTWIE OLEJNYM stosuje się terpentynę do rozcieńczania farb i mycia pędzli, i innych narzędzi.
Ponieważ farby olejne (jak sama nazwa wskazuje) są na bazie oleju nie da się ich rozcieńczyć wodą (tak jak farby akrylowe) dlatego używa się do tego terpentyny. Rozcieńczanie farb olejnych do malowania nie jest konieczne, można różnie dobrze malować farbami "prosto z tuby", ale wiadomo, jest to kwesta "gustu" malującego. Często też malarze rozcieńczają farbę z terpentyna do zrobienia tzw. podmalówki. Taka rozcieńczona farba łatwiej i szybciej się nakłada, a do tego szybciej schnie - terpentyna rozpuszcza olej, który jest odpowiedzialny za długie schnięcie farby, ona sama szybko się ulatnia - w rezultacie można bardzo szybko malować na tak przygotowanej podmalówce.
Warto pamiętać, że terpentyna zmienia właściwości farby, dlatego im więcej jej użyjemy do rozcieńczenia tym bardziej wodnista będzie farba i zrobi się matowa w wykończeniu.

UWAGA! Olej lniany nie zastąpi terpentyny! Olej dodany do farby jedynie ją rozrzedzi, będzie ona bardziej transparentna, laserunkowa, ale nie będzie bardziej wodnista, ba! taka pomieszana z olejem farba nie nadaje się do podmalówki, ponieważ to olej opóźnia schnięcie farby - im więcej oleju tym dłużej schnie. Olej też nie nadaje się do mycia pędzli, jeśli zostawimy pędzle w oleju (w celu ich wymycia) to osiągniemy tylko tyle, że farba nie wyschnie i teoretycznie będzie można ją usunąć mechanicznie np. szmatką, ale pędzle nadal będą tłuste.

Jeśli więc terpentyna to która?
Jeśli nie zajmujemy się konserwacją lub samodzielną produkcją werniksów to tak naprawdę wszystko jedno czy wybierzemy terpentynę bezzapachową, czy balsamiczną. Szkodliwość i rozpuszczalność ich jest bardzo podobna. Jedyna widoczna różnica to zapach. Jeśli ktoś nie lubi zapachu terpentyny, lub maluje w domu to wygodniejsza jest terpentyna bezzapachowa. Również jeśli ktoś ma alergię na terpentynę balsamiczną może wypróbować tę bezzapachową ponieważ jest to substancja wyprodukowana na innej bazie (benzyna). Jeśli natomiast zajmujemy się konserwacją lub samodzielną produkcją werniksów to lepiej wydać trochę więcej i zaopatrzyć się w olejek terpentynowy - jest on bardziej oczyszczony i jest on lepszym rozpuszczalnikiem.

Więc czy można czymś zastąpić terpentynę?
W dzisiejszych czasach, kiedy wszystko poszło naprzód, w sklepach bez problemu znajdziemy inne media malarskie, które mogą być stosowane zamiast terpentyny. Trzeba się tylko zastanowić do czego właściwie używamy tej terpentyny, bo jeśli tylko do mycia pędzli to możemy spokojnie z niej zrezygnować i myć je w wodzie z mydłem. Jeśli stosujemy ją jako medium malarskie to trzeba przejrzeć oferty różnych sklepów pod kątem mediów malarskich do olei i znaleźć takie, które dadzą nam pożądany efekt.

Wśród artystów są zwolennicy i przeciwnicy terpentyny. Jedni kierując się zdrowiem, wykreślają terpentynę ze swego warsztatu, a inni nie wyobrażają sobie malowania "olejami" bez terpentyny i tego specyficznego "zapaszku".
Jak zwykle jest to kwestia osobistego wyboru. Mimo wszystko myślę, że zanim się zadecyduje co zrobić warto poszukać i poczytać o malarstwie olejnym ogólnie i zastanowić się jak sami chcemy malować, a potem dopiero dobrać sobie odpowiednie do tego narzędzia i media :)